Obudzić się w ciemności
I ujrzeć coś strasznego.
W dole samotności
Spotyka nas coś złego.
Piękny las w kolorach tęczy
Porzucony w mrocznych odmętach.
Marzenia ukryte pod ziemią
Zapomniane przez wszystkich
Zamknięte na złoty klucz.
Nadzieja wisząca na drzewie
Obdarta ze swych jasnych szat
Straciła już swój kolor.
Śmierć czyha za rogiem
Wpatrując się w nas swoim chytrym wzrokiem
Czekając na nasz błąd
Oblizując się ze smakiem.
Spadając w dół
W odmęty naszych wspomnień
Widzimy ciemną stronę świata
Która jawi się nam jako koszmar.
Myślimy, że to sen
Kiedy to prawda ujawnia przed nami swe oblicze.
Czego się boimy?
W tym czarnym świecie
Pozbawionym sensu
Co my tu robimy?
Wkrótce wszystko runie
Utonie w martwej ziemi
Zostanie pogrzebane
I nigdy nie odnalezione.
Co możesz na to poradzić?
Kiedy wzejdzie dzień
Nie będzie czego zbierać.
Zostanie jedynie pył
I zapach po spaleniźnie.
Czego tak naprawdę pragniesz
W tym radosnym świecie zwanym rzeczywistością?
Żyjąc w iluzji utopii
Nie dostrzegasz tego
Co jest skryte w mroku.
Rozejrzyj się i zastanów
Gdzie teraz się znajdujesz?
Nie szukaj pomocy, bo jej nie znajdziesz
W świecie okrutnym liczy się przetrwanie
Czy dasz radę podołać samotnej walce?
Kiedy przejrzysz na oczy
I zrozumiesz, co się dzieje?
Nie ignoruj tego co widzisz
Spójrz śmierci w oczy
Wypowiedz jej wojnę
I walcz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz